ŻyjZdrowo

Jak żyć zdrowiej i lepiej


Dodaj komentarz

Nawyki, które przeszkadzają w odchudzaniu.

Witam!

Nie tak dawno temu trafiłam na bardzo ciekawy artykuł w internecie na temat odchudzania. Opowiadał on o tym jakie złe nawyki przeszkadzają nam w osiągnięciu naszego celu. Czasami zdarza się się tak, że stosujemy właściwą dietę oraz systematycznie chodzimy na siłownię ale nawyki, które posiadamy sprawiają, że nasze starania nie odnoszą oczekiwanych efektów. Jakie to są nawyki i jak się ich pozbyć?

waga
Głodzenie się:
Czasami zjemy coś czego nie powinniśmy będąc na diecie. Wtedy często wpadamy na pomysł, że w ramach kary musimy się głodzić. Jest to bardzo duży błąd ponieważ, kiedy się głodzimy nasz metabolizm skutecznie zwalania a to sprowadza się do odkładania tkanki tłuszczowej.

Codzienne treningi:
Wydaje nam się, że jeśli będziemy na siłowni codziennie i będziemy się katować morderczymi treningami to wtedy odniesiemy najlepsze efekty. Natomiast w rzeczywistości nasze mięśnie aby pracowały bardziej efektywnie potrzebują odpoczynku i regeneracji.

Stosujesz za dużo suplementów diety:
Dziś bardzo popularne są wszelkiego rodzaju wspomagacze przy odchudzaniu. Jeśli myślisz, że im więcej będziemy ich zażywać tym lepsze rezultaty osiągniemy to niestety również jesteś w błędzie. Jeśli chcesz stosować jakiś preparat powinieneś wybrać jeden konkretny i dodatkowo skonsultować się wcześniej z lekarzem.
Produkt „light” tak na prawdę nie działa:
Dziś na półkach sklepowych często można spotkać produkty tak zwane „Light” czyli rzekomo beztłuszczowe. Taki asortyment bardzo często kusi osoby będące na diecie. Niestety jednak w rzeczywistości są to zazwyczaj preparaty gdzie zamiast tłuszczy dodaję się dodatkową porcję cukrów bądź są one naszpikowane niezdrowymi dla nas związkami chemicznymi. Najlepiej unikać takich produktów.

odchudzanie

A Wy? znacie jeszcze jakieś złe nawyki? Podzielcie się swoim doświadczeniem w komentarzach 😉

Reklamy


Dodaj komentarz

Ruszajmy się!

Witam, po dość długiej nieobecności powracam i chciałabym podzielić się dość ciekawych tematem w kwestii odchudzania i zdrowego stylu życia. Mianowicie jak ruch i wysiłek fizyczny wpływa na nasze zdrowie?

To, że ruch jest jedną z istotnych potrzeb człowieka oraz, że jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania, wszyscy bardzo dobrze wiemy. Nie jest on również obojętny dla naszego organizmu. Ma wpływ na wszystkie organy. Nie tylko oddziałuje na ciało, ale również na ducha. Umiejętnie „dawkowany” pozwoli nam na pozyskanie sił witalnych przez długie lata. Przedstawię teraz jak wysiłek fizyczny wpływa na główne układy organizmu:
images
Układ krążenia
Okazuję się, że systematyczne ćwiczenia fizyczne poprawiają pojemność wyrzutową serca, zwiększając ją, a więc serce jest w stanie przepompować więcej krwi. Systematyczne i regularnie ćwiczenia mogą zapobiec wielu chorobom serca, jak np. choroba wieńcowa, niewydolność, nadciśnienie, a nawet miażdżycy.

Układ oddechowy
Powiększa się pojemność płuc i siła mięśni oddechowych, co natomiast poprawia jakość wdechu i wydechu. Do oragzizmu dostaję się większa ilość tlenu. Daje to ogromne korzyści dla organizmu, choćby przez usprawnienie przebiegu różnych procesów biologicznych i poprawę naszego samopoczucia.

Układ nerwowy
Regularny wysiłek fizyczny sprzyja tworzeniu się dodatkowych „nitek” nerwów. Działa to także pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy, zwiększa efektywność jeśli chodzi o pamięć, zdolność uczenia się i reakcje organizmu na bodźce. Ruch również pomaga ćwiczyć równowagę i koordynację, a także jest genialnym sposobem na rozładowanie stresu i złych emocji.

Dodatkowo wysiłek fizyczny wpływa na nasze samopoczucie, ponieważ podczas wysiłku wytwarzane są endorfiny, znane powszechnie jako „hormony szczęścia”, które łagodzą ból, poprawiają nastrój i pozytywnie pobudzają nasz organizm.

Zatem ruszajmy się!:)


Dodaj komentarz

Co jeść, żeby chudnąć?

Cześć, od razu muszę usprawiedliwić swoją dość długą nieobecność ale grzechem byłoby nie skorzystać z tak pięknej pogody jaką ostatnio mieliśmy i nie wyjechać gdzieś na wakacje 🙂 O tym pewnie też wspomnę w kolejnej notce co by się troszkę pochwalić gdzie byłam i co widziałam 😉
Pisałam tutaj już o zielonej kawie, którą jeszcze raz serdecznie polecam. Dziś podobny temat…chciałabym przedstawić kilka produktów spożywczych, które również spalają tłuszcz. W końcu dla nas Kobiet chyba nie ma lepszego sposobu na zbędne kilogramy jak jeść i chudnąć 😉 a to całkiem możliwe!

AWOKADO – wbrew powszechnej opinii jest jednym z najskuteczniejszych i w dodatku naturalnych palaczy tłuszczu. Nie tylko dlatego, że zwiększa metabolizm, chroniąc partie komórek odpowiedzialne za wytwarzanie energii, ale regularnie jego spożywane blokuje hormony odpowiedzialne za odkładnie się znienawidzonego przez nas tłuszczu w organizmie.

indeks

ORZECHY BRAZYLIJSKIE – poza tym, że są smaczną przekąską to są również przydatne przy diecie oczyszczającej. Wpływają pozytywnie na nasz metabolizm i pracę hormonu tarczycy. Te przepyszne orzechy pomagają również zapobiegać odkładaniu się cellulitu.

1305370015812

ŁOSOŚ – posiada dużą ilość kwasów ome­a-3, które pomagają wzmocnić w naszym organizmie wrażliwość na insulinę, co przyczynia się z kolei do usuwania tkanki tłuszczowej.

images

CYNAMON – oprócz tego, że jest bardzo aromatyczną przyprawą, to jest również szybkim transporterem glukozy do komórek. Dzięki temu nasz organizm nie zdąży odłożyć tłuszczu jako tkanki. Niestety, aby przyniósł on oczekiwane efekty musimy spożywać co najmniej ćwierć łyżeczki każdego dnia.

Cinnamon

KAWA – spożycie porannej kawy nie tylko budzi nas do życia, ale tak samo wytwarza adrenalinę, która z kolei pomaga w spalaniu tłuszczu. Kawa wypita przed porannym treningiem znacznie zwiększy jego efektywność. Uwaga! Istotne jest to, aby kawa była bez mleka, które obniża jej działanie.

coffe-grain-other

Jak widać jedzenie to nie tylko kalorie ale również coś co paradoksalnie pomaga nam je spalić. Zachęcam aby samemu się przekonać:)
Pozdrawiam!


Dodaj komentarz

Kilka zdań o motywacji…

Witam. Tak jak obiecałam, w ten poniedziałkowy poranek napiszę kilka zdań na temat motywacji. Paradoksalnie, bo to właśnie w ten dzień i o tej porze większości z nas ciężko o jakąkolwiek motywację;). Każdy na pewno zna to uczucie kiedy to z ogromnym zapałem zabieramy się za realizację naszego celu, pełni optymizmu i zaangażowania i zazwyczaj trwa to …góra dwa tygodnie. No właśnie, jak podtrzymać w nas tą chęć ciągłej walki z samym sobą? jak się nie poddać? Czy istnieją w ogóle jakieś sposoby na to by poziom naszej motywacji był ciągle taki sam?

Okazuję się, że kluczem do sukcesu jest zdolność wyrobienia sobie nawyku. Moim sposobem na to by nie poddać się w połowie albo juz na początku drogi jest zmuszenie się to wykonania pewnych czynności, które przybliżają mnie do mojego celu. Sformułowanie „zmusić się” zostało użyte celowo bo działa właśnie w takich momentach, kiedy tak bardzo nam się po prostu nie chce. Kiedy każda wymówka jest dobra aby nie wykonać tego co sobie zamierzyliśmy. Problemem większości ludzi jest to, że za duża myślą. Na siłę usprawiedliwiają siebie i swoje lenistwo (marnując przy okazji sporą dawkę energii :)), kiedy wystarczy po prostu nie myśleć, wstać i powiedzieć sobie „zrobię to” i tak też uczynić. Postępować w ten sposób tak długo, aż ta czynność stanie się naszym nawykiem. Kiedy do tego dojdzie wszystko będzie działo się samo i bez większego wysiłku. No dobrze…ale co z tą motywacją? Zapewniam was, że kiedy zobaczymy pierwsze efekty naszego wysiłku motywacja wróci znów do poziomu z początku naszych starań. Możemy tez oczywiście wizualizować sobie cel czy porozmawiać z ludźmi, którzy są w miejscu w którym my w przyszłości chcielibyśmy się znaleźć. Posiadanie takiego autorytetu też się świetnie sprawdza w takich sytuacjach.

moty

Na koniec i zmieniając temat, w poprzednim poście pisałam o zielonej kawie i o tym jak świetnie się sprawdza przy odchudzaniu. Nie napisałam jednak nic na temat tego jaką najlepiej wybrać, ponieważ jak zawsze mamy do wyboru szeroki zakres asortymentu. Tak więc tutaj link to tego co u mnie sprawdza się najlepiej 🙂


Dodaj komentarz

Kilka słów o skutecznym odchudzaniu

W swoim drugim poście chciałabym powiedzieć kilka słów na temat odchudzania i o tym jak być może sobie to niewdzięczne zadanie ułatwić;) Zacznijmy od tego, że ten kto się odchudzał zapewne wie jaka to czasami ciężka walka. Walka z samym sobą, swoimi słabościami, często brakiem motywacji, zrezygnowaniem i zmęczeniem.
Z własnego doświadczenia wiem ile wysiłku kosztuje droga do wymarzonej sylwetki przy czym cel i tak nie zawsze zostaję osiągnięty, lub jest nie do końca tak jak sobie to wymarzyliśmy. Zatem czy istnieje coś co mogłoby nam tą drogę jakoś ułatwić? Większość osób pomyśli teraz o suplementach diety, które to w cudowny sposób sprawią, że tłuszczyk zniknie sam. I słusznie, jednak ja w ich spektakularne działanie w większośći przypadków po protu nie wierzę. Jest jednak pewna rzecz, która zdecydowanie może pomóc i w moim przypadku tak było. O czym mowa? O zielonej kawie…

kawa

Znana nam kawa ma kolor brązowy lub czarny, to też może się wydawać, że zielona kawa jest jakąś nowością, niedawno odkrytą tajemniczą odmianą kawy. Nic z tych rzeczy. Zielona kawa jest tą samą, którą znamy, tyle, że jeszcze przed odróbką termiczną, czyli niepaloną. Czym więc różni się od tej, z której korzystamy na co dzień? I dlaczego właśnie jest taka skuteczna przy odchudzaniu?

Jej fenomen polega na na zawartości kwasu chlorogenowego, który występuje głównie w zielonych liściach i owocach m.in. kawowca, w karczochach, pokrzywie, a także w brzoskwiniach i śliwkach, zwłaszcza suszonych. Kwas chlorogenowy to antyoksydant, który powoduje obniżenie wchłaniania cukru, co z kolei pobudza organizm do aktywnego korzystania ze zgromadzonych zapasów.
Kwasem chlorogenowy – w przyrodzie właśnie ten związek odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie metabolizmu u roślin. Dodatkowo jest to również bardzo silny antyoksydant. A te jak wiadomo to związki, które przez wielu ludzi od dawna są chwalone jako zapobiegające postępowaniu procesów starzenia w organizmie ludzkim oraz zapobiegające rozwojowi niektórych komórek rakowych.

Ma jednak ona również swoje wady…

Zielona kawa jak każda kawa nie może być stosowana u osób z nadciśnieniem i chorobami serca jak i również u osób poniżej 16 roku życia ze względu na zawartość kofeiny (w końcu jest to kawa:)). Dodatkowo muszę zaznaczyć, że sama zielona kawa bez odpowiedniej diety i ćwiczeń nie sprawi, że zbędne kilogramy same znikną.

Mimo wszystko z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że kiedy zaczęłam wspomagać się piciem tego specyfiku moje odchudzanie znacznie szybciej przynosiło efekty i było o wiele prostsze. Wiele osób nie lubi kawy ale ta w smaku jest o wiele delikatniejsza i mniej aromatyczna. Przy regularnych ćwiczeniach i odpowiedniej diecie znacznie ułatwia nam drogę do naszego celu!

kawazielona
To tyle, w następnym poście, o tym jak nie przegrać z samym sobą…czyli kilka słów o motywacji 🙂


Dodaj komentarz

Mania biegania

Coraz częściej mówi się o bieganiu, coraz więcej ludzi biega, ale jakie właściwie przynosi nam to korzyści? Oprócz tego, że pozwala spalić zbędne kilogramy to może nawet opóźniać procesy starzenia organizmu. Więc na co jeszcze czekasz?

Niektórzy ludzie biegają po to żeby schudnąć lub tylko by utrzymać formę, jeszcze dla innych to po prostu czysta przyjemność. Mimo wszystko około 60% biegaczy zaczyna swoją przygodę od joggingu dla odchudzania – dopiero potem stają się miłośnikami biegania. Cały dzień spędzony przed ekranem monitora nie wpływa korzystnie na sylwetkę i postawę. Osłabia również mięśnie i stawy. Bieganiem możemy znacząco poprawić stan swojego zdrowia, wpływa korzystnie na serce i układ oddechowy a także wspomaga wydzielanie hormonu wzrostu co pośrednio powoduje, że wygląda się młodziej.

Oprócz korzyści zdrowotnych bieganie to także korzyści społeczne. Jak każda forma hobby pomaga integrować się. Często tworzą się grupy biegaczy i kluby do których każdy kto lubi i chce biegać może dołączyć. Spotykanie się i rozmowa z ludźmi o podobnych zainteresowaniach pomaga utrzymać dyscyplinę oraz motywację.

Muszę przyznać, że jak większość ludzi i ja zaczęłam swoją przygodę z bieganiem od zamiaru zrzucenia kilku zbędnych kilogramów. Początkowo był to tylko i wyłącznie przykry obowiązek na drodze do wymarzonej sylwetki (bo kto zaczynał przygodę z bieganiem ten wie, że początkowo nie jest to prosta sprawa). Jednakże po jakimś czasie, kiedy dostrzegłam nie tylko znaczną poprawę swojego wyglądu ale moje samopoczucie i zdrowie również na tym skorzystało…kiedy bieganie przestało być obowiązkiem i codzienną walką z własnymi słabościami a stało się po prostu przyjemnością i prawdziwą pasją. Wtedy zrozumiałam, że cały wysiłek zdecydowanie się opłacił.  
No, to ja idę pobiegać 😉

bieganie